Aktualności

Zrób to sam – półka na książki po skrzynkach na owoce

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Postanowiłam dać się porwać panującej modzie i podarować drugie życie skrzynkom po jabłkach. Wszyscy dookoła ożywiają stare palety, skrzynki po winie i te wspomniane, po jabłkach. Przerabiane są na stoliki, pufy, półki. Rozglądając się po mieszkaniu stwierdziłam, że te ostanie są mi najbardziej potrzebne. Półka na książki ze skrzynki po jabłkach… Hmm pomysł jest, ale od czego zacząć?

Oczywiście nigdy wcześniej nie robiłam nic takiego, ale jak to się mówi, musi być ten pierwszy raz. Rzecz jasna miałam opory, bo nigdy nie byłam fanką prac ręcznych i nie przejawiałam specjalnych talentów w tym kierunku, ale co tam. Postanowiłam spróbować.

Pokażę Wam i opiszę krok po kroku, jak ze skrzynek na jabłka powstała półka na książki, a nawet coś więcej… 🙂

Stare skrzynie dostałam od koleżanki. Poniewierały się u niej w garażu, więc z ulgą mi je sprezentowała. Od razu wiedziałam – musi być biel. Musi być efekt postarzenia. Nie miałam żadnej wiedzy, jak to zrobić, więc najpierw poczytałam, popytałam i jak miałam już komplet informacji, wzięłam się do roboty.

Metamorfoza skrzynki po jabłkach krok po kroku!

KROK 1

Po pierwsze przygotowałam wszystkie niezbędne sprzęty, czyli materiały potrzebne do odnowienia skrzynki po jabłkach:

  • drewniana skrzynka – 3 sztuki
  • farba
  • papier ścierny – dwie grubości
  • szlifierka – opcjonalnie
  • pędzle do malowania – mały i większy
  • wałek do malowania – opcjonalnie
  • bawełniana szmatka

Kiedy ogarnęłam niezbędne rzeczy zabezpieczyłam teren i siebie 🙂 Wam też to polecam! Trochę się nabrudzi dookoła, szczególnie podczas szlifowania.

materiały

KROK 2

Pomimo, że skrzynki były w dobrym stanie i tak musiałam je wyczyścić przed szlifowaniem. Najlepsza jest do tego bawełniana szmatka, która nie będzie zaciągała się o drewno.

KROK 3

Pora na szlifowanie. Tu bezcenna okazała się szlifierka. Można oczywiście wszystko zrobić ręcznie, ale trwa to znacznie dłużej. W przypadku trzech skrzynek, to naprawdę zbawienny sprzęt.

szlifowanie

Do szlifowania użyłam dwóch rodzajów papieru ściernego. Najpierw grubszego, żeby pozbyć się wszelkich drzazg. Natomiast cieńszym papierem wygładziłam powierzchnię skrzynek. Pył po szlifowaniu zmiotłam suchym pędzelkiem, a na koniec przetarłam wilgotną szmatką.

KROK 4

Kolejny etap to malowanie. Wybrałam białą emalię ftalową, choć przeważnie spotykałam się z malowaniem skrzynek po jabłkach farbami akrylowymi. Ja zdecydowałam się na ftalową ponieważ jest trwalsza, nie powstają odpryski, jest odporna na różne czynniki. Oczywiście ma też swoje wady. Schnie dłużej i ma intensywny zapach.

malowanie pędzel

Z kolei białej farby trzeba więcej niż wskazują na opakowaniach, ponieważ surowe drewno chłonie bardzo dużo farby. Z tego powodu położyłam dwie warstwy. Między jednym, a drugim malowaniem zrobiłam kilka godzin przerwy, żeby zobaczyć, gdzie powstaną ewentualne przebarwienia, czy plamy. Wszystko pomalowałam pędzlem. Jest lepszy niż wałek ponieważ w skrzynkach jest mnóstwo miejsc, do których wałek nie dotrze.

Co ważne – struktura drewna została zachowana!

KROK 5

Do postarzania wybrałam farbę czarną. Jest też możliwość postarzania specjalnym woskiem. Czarnej emalii potrzeba odrobinę, więc polecam kupienie jak najmniejszej pojemności. Za to wzięłam się dopiero następnego dnia, jak skrzynki były zupełnie suche.

Ciemną farbę położyłam tylko na krawędziach i bokach skrzynek, czyli tam, gdzie naturalnie skrzynie najbardziej się niszczą. Postarzanie było najtrudniejszym etapem. Trzeba robić to z wyczuciem i bardzo delikatnie, żeby zamiast przetarć nie powstały plamy.

zdjcia2

Żeby uzyskać dobry efekt, brałam odrobinę farby na mały pędzelek i przecierałam nim krawędzie i brzegi. Postarzenie nie jest koniecznym zabiegiem. Osobiście zastosowałam go, gdyż moim zdaniem jest efektowny i dodaje skrzyniom głębi i naturalności.

KROK 6

Postanowiłam, że jednej skrzynki nie będę malowała, żeby efekt był ciekawszy. Kiedy skończyłam malowanie, skrzynki wyschły, a zapach farby ulotnił się, zaczęłam je ustawiać.

Pierwszy wariant – ustawiłam jedną skrzynkę na drugą. Powstała pojemna i miła dla oka półka na książki. Czegoś mi jednak brakowało. Postanowiłam ją udoskonalić. Przewiązałam z boku sznurek jutowy i powstała pomysłowa zawieszka na okulary. Sznurków można przewiązać więcej. Można na przykład na którymś odwieszać książkę, tam, gdzie się skończyło czytać.

sznurek naokulary

KROK 7

Nie byłabym sobą, gdybym dalej nie kombinowała. Wylazła ze mnie prawdziwa babska natura. Zaczęłam przestawiać skrzynki. I oto co wyszło! Półka na książki + stolik + miejsce do siedzenia. Idealny wariant do czytania 🙂

efekt koncowy

Jak Wam się podoba moja półka na książki ze skrzynek po jabłkach? Czekam na komentarze!

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...

  • Prezentują się naprawdę dobrze. Aż ciężko jest uwierzyć, że są zrobione ze skrzynek na owoce 🙂

    • Aleksandra

      Nuttai, dziękuję i zachęcam do zrobienia takiej półki 🙂 Jak się okazało, nie jest to trudne.