Aktualności

Światowy Dzień Poezji. Bardziej i mniej znani polscy poeci

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

   21 marca przypada wyjątkowe święto. Niestety nie jest popularne i powszechnie celebrowane. Pewnie gdybyśmy zrobili burzę mózgów, znaleźlibyśmy sporo pomysłów i sposobów, jak to zmienić 🙂

   Światowy Dzień Poezji ustanowiło UNESCO w 1999 roku. Stolicą tego święta jest Paryż i to tam dzieje się najwięcej. Główne założenie tego Dnia Poezji to upowszechnianie jej na całym świecie. Ten dzień ma „dać nowy impuls, aby docenić poezję oraz poprzeć krajowe, regionalne i międzynarodowe ruchy poetyckie”.

    Z tej okazji postanowiłam przypomnieć bardziej i mniej znanych polskich poetów i ich twórczość. Zachęcam do lektury!

Wisława Szymborska

wislawa_szymborska

*
„Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy”.
(Nic dwa razy)

*
„Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś – a więc musisz minąć.
Miniesz – a więc to jest piękne”.
(Nic dwa razy)

*
„Wczoraj, kiedy Twoje imię ktoś wymówił przy mnie głośno, to poczułam jakby róża przez otwarte wpadła okno”.(Chwila)

Jan Twardowski

twardowski

*
„Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą

zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego (…)”.
(Spieszmy się)

*
„Gwiazdy by ciemniej było
smutek by stale dreptał
oczy po prostu by kochać
choć z zamkniętymi oczami
wiara by czasem nie wierzyć
rozpacz by więcej wiedzieć
i jeszcze ból by nie myśleć
tylko z innymi przetrwać
koniec by nigdy nie kończyć
czas by utracić bliskich
łzy by chodziły parami
śmierć aby wszystko się stało
pomiędzy światem a nami”.

(Aby się stało)

Tadeusz Różewicz

rozewicz

*
„Poetą jest ten który pisze wiersze

i ten który wierszy nie pisze

poetą jest ten który zrzuca więzy
i ten który więzy sobie nakłada

poetą jest ten który wierzy
i ten który uwierzyć nie może

poetą jest ten który kłamał
i ten którego okłamano

poetą jest ten co ma usta
i ten który połyka prawdę

ten który upadał
i ten który się podnosi

poetą jest ten który odchodzi
i ten który odejść nie może”.
(Kto jest poetą)

*

„Kochani ludożercy
Nie patrzcie wilkiem
Na człowieka
Który pyta o wolne miejsce
W przedziale kolejowym
Zrozumcie
Inni ludzie też mają
Dwie nogi i siedzenie (…)”.
(List do ludożerców)

Stanisław Barańczak 

baranczak
*

„Mieszkać kątem u siebie (cztery kąty a
szpieg piąty, sufit, z góry przejrzy moje
sny), we własnych czterech
cienkich ścianach (każda z nich pusta,
a podłoga szósta oddolnie napiętnuje
każdy mój krok), na własnych śmieciach,
do własnej śmierci (masz jamę w betonie,
więc pomyśl o siódmym,
o zgonie,
ósmy cudzie świata, człowieku)”.
(Mieszkać)

Adam Zagajewski

zagajewski
*
„Nawet w wielkim mieście zapada
niekiedy cisza i słychać, jak po
chodniku, pchane przez wiatr,
przesuwają się zeszłoroczne liście,
w ich nie kończącej się wędrówce
ku zniszczeniu”.
(Cisza)
*
„Odwiedzaj swoje wspomnienia,
Uszyj dla niech płócienne pokrowce.
Odsłoń okna i otwórz powietrze.
Bądź dla nich serdeczny i nigdy
nie daj im poznać po sobie.
To są twoje wspomnienia.
Myśl o tym, kiedy płyniesz
w sargassowym morzu pamięci
i trawa morska zarasta ci usta.
To są twoje wspomnienia, których
nie zapomnisz aż do końca życia”.
(Wspomnienia)

Ewa Lipska

lipska

 *
„Umieramy coraz piękniej
w kolekcji Gianiego Versace.
Elegancja jest pisklęciem estetyki.
Biegamy po kościołach mody
wierząc że w pomarańczy będzie nam do twarzy. (…)”.
(Krzyk Mody)

*
„Tak pisać aby nędzarz
myślał że pieniądze.
A ci co umierają:
że to urodziny”.
(Przesłanie)

Marcin Świetlicki

swietlicki
*
„Kawa i papierosy.
niedoczekanie.
niedoczekanie na to, że ——-
i na to, że ——–
żadnych, zupełnie żadnych nowych mięśni, żadnych
nowych linii papilarnych, żadnych nowych siwych
włosów,
żadnych nowych zmarszczek.
herbata albo kawa.
caro albo extra mocne.
taka alternatywa.
do pracy przed południem albo po południu
piętnastką lub jedynką.
wycieczki osobiste.
jeżeli spadnie śnieg, to trzeba rano wstać i
uprzątnąć śnieg.
cuda są tylko wewnątrz.
cuda są tylko wewnątrz (…).”
(Tryb życia)

*
„Kochają się i są zameldowani.
Wszystkie papiery w zupełnym porządku.
Mają swoje choroby, pomagają sobie
lekarstwami i literaturą.

Oni żyją, a ja
piszę o nich wiersze,
odnajduję kolejne klocki ich historii.
To nie jest zdrada, jeśli ją ujawniam (…).”
(Ludzie)

Marta Podgórnik

pogdornik

*
„Spadł znowu śnieg i przykrył. pod drzwiami

poczty głównej naprzeciw starego kina kolejka
zmarzniętych czeka na dialog z automatem.
znowu nie przyszedł na spotkanie, chociaż
to nie on miał być kanwą wiersza, tylko ty.
przewidziałeś to już wcześniej, wychodząc ze
mnie jak zza rogu z przepraszającą miną
przypadkowego przechodnia, zakłopotanego
zaproszeniem na kawę. szybka retrospekcja –
też był śnieg, też kończyło się, już tylko
przyśpieszony jak kurs pociągu oddech zdradzał
obecność. (…)”.
(Śnieg retrospekcja)

*
„One przechodzą ramy snu na jawie:
mniej niż zero, żeby rządził domiar
świtu a la waletta; piją wermuty
z kryształów, spala je proza powietrza
ciągniętego noskiem. Strup mokrego
piachu, gdy lód ląduje w sypialni
jak tropikalny dur. Spalono ręczniki,
w które wtarły się pewno dłonie
tych czy tamtych”.
(Trzecia jedność)

Czesław Miłosz

milosz

*
„Miłość to znaczy popatrzeć na siebie,
Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy,
Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu.
A kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie,
Ze zmartwień różnych swoje serce leczy,
Ptak mu i drzewo mówią: przyjacielu.
Wtedy i siebie, i rzeczy chce użyć,
żeby stanęły w wypełnienia łunie.
To nic, że czasem nie wie, czemu służyć:
Nie ten najlepiej służy, kto rozumie”.
(Miłość)

*

„To nie prawda, że jesteśmy mięso,
Które przez chwilę gada, rusza się, pożąda.

Mylne są plaże z mrowiem obnażonych ciał
I tłumy na ruchomych schodach metra.

Na szczęście nie wiemy, kim jest ten człowiek obok.
Może być bohaterem świętym, geniuszem.

Ponieważ równość ludzi jest urojeniem
I kłamią tablice statystyk (…)”.

(O nierówności ludzi)

Tomasz Różycki

rozycki

*

„To jest właśnie w skraju nieba, pomiędzy
chmurami. Jeśli unieść się i spojrzeć z bliska,
można przez chwilę zobaczyć tamten świat.
Tamto miasto, silną rzekę i tamtych ludzi
w pokoju. Ale cóż mogą znaczyć te papiery,
bałagan, niedopita kawa, te papierosy na stole?
Kim jest ta kobieta, tak zgrabnie udająca
ciebie ruchem i ciałem, i ten obok mężczyzna,
małpujące mnie? (…)”.

Krzysztof Siwczyk

30.06.2004 GLIWICE KRZYSZTOF SIWCZYK W SWYM MIESZKANIU FOT. GRZEGORZ CELEJEWSKI / AGENCJA GAZETA dla malgosi sydorczyk

*

„Właśnie, że nie. Zupełnie się nie nadajesz
do konstruowania możliwych światów.
Kłamałem za każdym razem, kiedy milczałem,
że przetrzymam ciebie i tego siebie, którego nie znałem.

Od początku marzyłem, żebyśmy zapomnieli o sobie.
Żeby wszystkie prywatne istotności, osobne zgrozy, osobiste szczęścia
dzieliły się tylko na wspólne lub niebyłe”.

(Właśnie, że nie)

*

„No, już. Przeszło? Leż na plecach.
Leż tak, żebym gubił się pośród ciebie i
ogółu twoich preferencji.
Kiedy zapierasz się w ten twój sposób
o pluszowe oparcie wersalki wiem,
że teraz na pewno dziejemy się naprawdę”.

(No, już)

Maria Cyranowicz

cyranowicz

*

„Jedna z tych sobót, kiedy słucham dźwięków,
oglądam sobie książki, gotuję fasolkę i od rana
mam ochotę na kino Đ jakiś niemy film.
zamiast tego ulewa trwa już trzecią dobę
(im większe zadeszczenie Đ większe wyludnienie)
i czuję, że w tym teledysku gram rolę statysty:
nieruchomieją mi źrenice w oczach.
lecz ja się nic nie zdradzam, że im szybsze tempo,
tym bardziej się tętno ode mnie oddala.”
(Teledysk)

Anna Piwkowska

piwkowska

*
„Sięgamy jednocześnie po kubek.

Nasze palce stykają się,
ograniczając niebieską przestrzeń
malowaną w żółte trójkąty i kwadraty.
Ten kubek ma w sobie ciepło porannego mleka
i zamierzchłą tajemnicę żółtych znaków
przypominających nieczytelna hieroglify.
Dziwne pismo tak tajemnicze,
jak tajemnicze są nasze linie papilarne
tulące się do siebie.”
*

„Zardzewiały krzew róży, oszroniony zapach
bladoróżowych płatków, pierwszy dźwięk jesieni.
W starej drewutni rower, mokre płaszcze w sieni
i psy jak na obrazach starych mistrzów. Jabłka
na parapetach, szczury moszczą się w piwnicach
i czerwienieją liście w niedoszłych winnicach.
Wszystko jakieś pomarzłe, pomarłe, nieskore
by kwiat przemieniać w owoc, by dojrzewać w porę
i utrwalać ład świata. Chaos się wyplenia
nawet w szkarłatnych liściach. W splątanych korzeniach
klonów i oleandrów, zmarzniętych bukszpanów
i w zwiędłych liściach suchych, brunatnych dywanów (…)”.

Zbigniew Herbert

herbert

*
„Rzeko – klepsydro wody przenośnio wieczności

wstępuje w ciebie coraz bardziej inny
że mógłbym być obłokiem rybą albo skałą
a ty jesteś niezmienna jak zegar co mierzy
metamorfozy ciała i upadki ducha
powolny rozkład tkanek i miłości

ja urodzony z gliny
chcę być twoim uczniem
i poznać źródło olimpijskie serce
chłodna pochodnio szumiąca kolumno
opoko mojej wiary i rozpaczy

naucz mnie rzeko uporu i trwania
abym zasłużył w ostatniej godzinie
na odpoczynek w cieniu wielkiej delty
w świętym trójkącie początku i końca”.
(Do rzeki)

*

„Napiętych myśli złamany łuk
Marzenia, które ciało męczą.
Śpię w cembrowinie twoich nóg
Pod oczu twych zieloną rzęsą.

Nic się nie zmieni. Przejdą noce
Zatrzaśnie dzień, jak szczęka wilcza.
A potem tylko białe oczy
I jeszcze ciszej będę milczał”.
(Ja)

   Jeżeli chcecie jeszcze chwilę pozostać w klimacie poezji, to proponuję wpis „Grafomania i kicz, czyli kulturalna zbrodnia” .

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...