Aktualności

Ranking najlepszych seriali historycznych. Tytuły, które warto obejrzeć!

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Zastanawiacie się co robić w długie jesienne wieczory? Oczywiście czytać, czytać, czytać, a jak już się naczytacie (choć to dla prawdziwego książkoholika niemożliwe) to proponuję jakiś dobry serial.

Ostatnio triumfy święcą seriale historyczne. Coraz więcej osób, niekoniecznie fascynatów historii, sięga właśnie po ten gatunek.Wiele historycznych seriali to telewizyjne hity, które często mają po kilka sezonów. Producenci nie skąpią środków, zatrudniają najlepszych scenarzystów i reżyserów. Obsada też nie odbiega od dobrej klasy filmów fabularnych. Widzowie coraz chętniej wybierają wieloodcinkowe widowiska. Śmiało można właśnie tak określić najlepsze seriale historyczne, ponieważ jakością dorównują kinowym produkcjom. Na kolejne odcinki nie trzeba czekać, jak kiedyś. Płyty DVD i internet pozwalają na wielogodzinne oglądanie. Z doświadczenia wiem, że jak się zacznie, to naprawdę trudno się oderwać.

W tym wpisie postanowiłam stworzyć ranking najlepszych seriali historycznych. Znajdą się w nim seriale i miniseriale.

Przedstawiam dziesięć, moim zdaniem, najlepszych seriali historycznych:

10. „Królowie przeklęci” (2005)

krolowie-przekleci

Miniserial, który powstał na podstawie rewelacyjnej, siedmiotomowej powieści Maurice’a Druona „Królowie przeklęci”.

Jeśli ktoś z Was czytał cykl francuskiego pisarza, to wie, że fabuła jest porywająca. Nie dziwi więc fakt, że to już druga próba ekranizacji dzieła. Po raz pierwszy seria „Królowie przeklęci” była adaptowana na potrzeby serialu w latach 1972-1973 przez francuską telewizję. Tym razem jest to produkcja francusko-włoska.

Francja. Początek XIV wieku. Król Filip IV Piękny rozkazuje zabić wszystkich Templariuszy. Popierany jest przez papieża Klemensa V i Wilhelma de Nogaret, głównego doradcę do spraw bezpieczeństwa. Wszystkiemu przyświeca chęć przejęcia legendarnego majątku zakonu.W serialu śledzimy też losy hrabiego Robert d’Artois, który został pozbawiony należnego mu dziedzictwa. Poprzysięga zemstę.

Szacuje się, że „Królowie przeklęci” kosztowali 18 milionów euro. Mimo to wiele osób woli jednak wersję sprzed lat z narratorem w tle i umowną, malowaną scenografią. Ocenę pozostawiam Wam. Z całą pewnością pierwsza adaptacja stała się inspiracją dla późniejszych produkcji historycznych.

9. „Tutenchamon” (2015)

kinopoisk.ru

Trzyodcinkowy serial oparty na biografii egipskiego faraona Tutenchamona, w którego wcielił się Avan Jogia. Partneruje mu Ben Kingsley  – wezyr Aj, który w rzeczywistości przez kolejnych dziesięć lat sprawował rządy. Działał razem z generałem Horemhebem i arcykapłanem Amun. Z czasem Tutenchamon postanowił odsunąć ich od władzy…

Na potrzeby serialu Egiptem zostało marokańskie Warzazat. Na planie serialu panował ponad czterdziestostopniowy upał. Ekipa musiała zbudować ponad 65 planów filmowych, między innymi świątynię Tutenchamona, pałac, kolosalną bramę do Teb, wielkie Sfinksy. Wszystko po to, by zachować realizm. Twórcy nie używali green screenów! Zadbano o każdy szczegół. Liczby mówią same za siebie. Przy produkcji serialu „Tutenchamon” pracowało ponad 650 osób, stworzono ponad pięć tysięcy części składających się na kostiumy, zgromadzono 1700 par butów, 300 sztuk ręcznie robionej biżuterii oraz 1000 sztuk broni. Czy opłaciły się te wysiłki? Musicie ocenić sami.

8. „Wersal. Prawo krwi” (2015)

wersal

Mega droga produkcja! Canal+ wyłożył na serial ponad 30 mln euro. W dobie dzisiejszej walki o widza taki budżet nie szokuje i nie jest specjalnie komentowany. Dyskusje przy produkcji „Wersalu” miały zupełnie inne podłoże. Kontrowersje we Francji wywołała realizacja serialu w języku angielskim i zatrudnienie angielskojęzycznych twórców. Scenarzystami są Brytyjczyk Simon Mirren i Amerykanin David Wolstencroft, a do tego na planie pojawili się angielscy aktorzy. Dla dumnych Francuzów to problem, dla reszty świata niekoniecznie 🙂

Historia Ludwika XIV i jego rozpustnego dworu to jeden z historycznych „samograjów”. Król zostaje nam przedstawiony, kiedy ma blisko 30 lat, cierpi po stracie matki i zmaga się z przeżyciami po zamachu na jego ojca, Ludwika XIII. Planuje budowę bezpiecznego, idealnego miejsca, gdzie nad wszystkim będzie miał kontrolę. Tak powstaje złota klatka dla arystokracji – Wersal.

Panowanie Króla Słońce ukazano z ogromnym rozmachem. Stworzono barwne postaci, nie przypominające tych płaskich, upozowanych na obrazach. Realizm z jakim sportretowano życie na królewskim dworze, rozwiązłość, intrygi, brak intymności, zaskakuje.

7. „Rzym” (2005-2007) 

rzym

Żeby stworzyć „Rzym” szeregi zwarło dwóch kolosów: HBO i BBC. Inaczej pewnie trudno byłoby ogarnąć tak gigantyczny budżet. Pilot serialu kosztował 10 mln dolarów, odcinki mieściły się w 9, a pierwszy sezon zamknął się w 100 mln. Trzeba przyznać, że w tej produkcji czuje się wydane pieniądze. „Rzym”, zarówno 1 jak i 2  sezon, to fenomenalne historyczne spektakle. Planowo miało powstać więcej części serialu, ale ze względu na gigantyczne koszty skończyło się na dwóch.

Akcja osadzona jest w czasach początku Cesarstwa Rzymskiego, a głównymi bohaterami są żołnierze Lucjusz Pullo i Tytus Worenus. Nie byłoby opowieści o Rzymie bez Cezara, Brutusa, Oktawiana, czy Marka Antoniusza. Scenarzyści błyskotliwie i ciekawie splatają fakty historyczne z losami Lucjusza i Tytusa. Twórcy zadbali, żeby przyciągnąć i nie zanudzić widza. Starożytne miasto, jego mieszkańcy i zwyczaje to nie sielski obrazek. Korupcja, zepsucie, podłość, zaułki Rzymu, niebezpieczne dzielnice… Scenografia dopieszczona w każdym detalu, kostiumy, jak spod ręki antycznych krawców. Do tego trzymająca w napięciu i wciągająca fabuła.

6. „Dzieci Arbatu” (2004)

dzieci-arbatu

Ta propozycja pewnie trochę Was zaskoczy, może nawet zdziwi. Na pewno to najmniej popularny serial wśród tych, które znalazły się w rankingu. Mam ogromny sentyment do tej produkcji i uważam, że jest godna polecenia, choć mało ma wspólnego z nowoczesnym serialem historycznym.

Ekranizacji kultowej trylogii Anatolija Rybakowa, „Dzieci Arbatu”, „Strach”, „Proch i pył”, podjął się kilkanaście lat temu Andriej Eszpaj. W efekcie powstał szesnastoodcinkowy serial ukazujący okrucieństwo stalinizmu. Niestety nie czytałam jeszcze tego wielkiego epickiego dzieła. Nie porównam więc go z serialem. Mogę jednak śmiało powiedzieć kilka słów o filmie, ponieważ oglądałam go i to nie raz 🙂

Fabuła serialu osadzona jest w latach 1934-1943. Realia radzieckiej rzeczywistości tamtych czasów oglądamy oczami zwykłych ludzi. Bohaterami opowieści są m.in. student Sasha Pankratov, niepokorna Varya Ivanova, jej siostra Nina, która na miarę możliwości przeciwstawia się systemowi, karierowicz bez skrupułów Yuri Sharok, Lena Budyagina pochodząca z „dobrego” domu, urzędnicy, więźniowie, matki i dzieci… a także Stalin. Producenci stworzyli naprawdę poruszającą panoramę pokazującą bardzo wiernie czasy komunizmu. Duża w tym zasługa również świetnych zdjęć i wspaniałych kreacji aktorskich. „Dzieci Arbatu” to serial piękny i wstrząsający. Polecam!

5. „Kompania braci” (2001) 

band-of-brothers

Serial HBO niezwykle efektownie przedstawia przebieg II wojny światowej. Staje się to oczywiste, kiedy spojrzymy, kto jest producentem wykonawczym dziesięcioodcinkowego cyklu „Kompania braci”. To duet Steven Spielberg  i Tom Hanks. Nie bez znaczenia jest też spory budżet, który wyniósł 125 mln dolarów.

Amerykańska produkcja oparta jest na książce „Kompania braci. Od Normandii do Orlego Gniazda Hitlera” Stephena E. Ambrose’a. Film przedstawia historię legendarnej Kompanii E, 506 Spadochronowego Pułku Piechoty należącego do 101 dywizji Powietrznodesantowej Armii Stanów Zjednoczonych w czasie II wojny światowej. Zaangażowana była w wojnę od momentu lądowania na plażach Normandii, aż po ostateczne pokonanie nazistów. Każdy odcinek pokazuje inny etap wojny z perspektywy innego żołnierza.

„Kompania braci” ma na swoim koncie nie jedną znaczącą nagrodę. Wszystkie zasłużone. Historyczna wierność, rewelacyjna scenografia i wstawki z wspomnieniami żyjących weteranów Kompanii E, nikogo nie pozostawią obojętnym.

4. „Dynastia Tudorów” (2007-2010)

dynastoa

To kolejny klasyk wśród seriali historycznych. To za co przede wszystkim doceniono produkcję na świecie, to obsada aktorska. W „Dynastii Tudorów” zagrali między innymi Jonathan Rhys Meyers, Sam Neill, Natalie Dormer.

Henryk VIII Tudor od lat fascynuje twórców filmowych. W historii zapisał się bowiem nie tylko jako religijny reformator, ale też jako władca mający słabość do kobiet. Wynikała ona nie tyle z upodobań i kochliwości, co z chęci posiadania męskiego potomka. Syna pragnął do tego stopnia, że nie cofnął się nawet przed wypowiedzeniem posłuszeństwa papieżowi. Obsesja Henryka VIII na punkcie syna doprowadziła też do tego, że władca miał sześć żon i kilka kochanek. Żeby osiągnąć cel, nie cofał się nawet przed zbrodnią… Czy serial poświęcony takiemu władcy może być nudny?

„Dynastia Tudorów” to aż cztery sezony wciągającej i intrygującej historii:
„Dynastia Tudorów” sezon 1
„Dynastia Tudorów” sezon 2 
„Dynastia Tudorów” sezon 3
„Dynastia Tudorów” sezon 4

3. „Wikingowie”  (od 2013)

wikingowie1

W pierwszej trójce znalazł się serial „Wikingowie”. Producentem jest kanadyjski kanał History. To co stworzył wcale nie ustępuje wiodącym prym HBO, czy BBC. Film okazał się ogromnym sukcesem i na razie nic nie zapowiada końca „Wikingów”. Kolejne serie realizowane są z coraz większym rozmachem i pochłaniają coraz większe nakłady finansowe. Jeśli szukacie serialu historycznego, który Was wciągnie i zrobi wrażenie, to produkcja History jest strzałem w dziesiątkę.

Ragnar Lodbrok to najpopularniejszy Wiking na świecie, bohater nie jednej sagi. Dla większości ma twarz Travisa Fimmela  bo to właśnie ten australijski aktor wcielił się w rolę skandynawskiego wodza.

„Wikingowie” to opowieść o Ragnarze Lodbroku, który jako pierwszy Wiking ruszył na zachód. Nie ma wątpliwości, że istniał naprawdę, ale jego historia osnuta jest wieloma mitami. Co do faktów dotyczących jego życia, to różne źródła podają różne, często sprzeczne, informacje. Pierwsze opowieści o wodzu Wikingów przekazywane były jako ustne legendy. Dzieje Londbroka spisano dopiero w XIII wieku. Nie można więc powiedzieć, że serial „Wikingowie” to dobra lekcja historii, bowiem bohater jest częściowo fantastyczny. Można jednak śmiało powiedzieć, że to genialna historia o Wikingu.

2. „Rodzina Borgiów” (2011-2013)

rodzina-borgiow

Drugie miejsce przypadło „Rodzinie Borgiów”. Tym razem to nie HBO, tylko kanał Showtime stoi za tą znakomitą produkcją. Myślę, że podstawowym ruchem, który zapewnił serialowi sukces było zatrudnienie jednego z lepszych współczesnych reżyserów – Neila Jordana.

Reżyserował on wszystkie trzy sezony:
„Rodzina Borgiów” sezon 1
„Rodzina Borgiów” sezon 2
„Rodzina Borgiów” sezon 3

W tym przypadku bardzo nośna jest też sama historia. Rodzina Borgiów angażowała się zarówno w życie polityczne, jak i kościelne. Jednak to nie tym zasłynęła najbardziej. Borgiowie zostali zapamiętani przede wszystkim przez zdemoralizowanie. Kazirodztwo, morderstwa, nepotyzm, świętokupstwo, korupcja – tak pokazuje ich serial. Najbardziej charakterystycznymi postaciami są Rodrigo Borgia (papież Aleksander VI), grany genialnie przez Jeremy’ego Ironsa, i jego córka Lukrecja (Holliday Grainger), to najciekawsi bohaterowie. Na oklaski zasługują nie tylko oni, ale cała obsada i oprawa. Serial zrealizowany z naprawdę dużym wyczuciem.

1. „Ja, Klaudiusz” (1976)

ja-klaudiusz

Miejsce pierwsze. Kultowy. Nieśmiertelny. Majstersztyk. Choć technologicznie dzielą go lata świetlne od współczesnych produkcji (był realizowany wyłącznie w studiu), to widz absolutnie nic nie traci z przyjemności oglądania. Dlaczego serial „Ja, Klaudiusz” jest tak znakomity? Myślę, że w dużej mierze zawdzięcza to literackiemu pierwowzorowi. Został on bowiem nakręcony na podstawie książek „Ja, Klaudiusz”  i „Klaudiusz i Messalina”  Roberta Gravesa. Konstrukcja powieści brytyjskiego pisarza została zachowana w serialu. Na sukces produkcji BBC wpłynęło jednak więcej czynników, między innymi ponadczasowe, genialne kreacje aktorskie.

„Za dziesięć lat i dni pięćdziesiąt trzy Klau-Klau otrzyma, czego każdy pragnie, lecz czego sam bynajmniej nie pożąda. Pochlebcy wtedy otoczą go rojem, a on będzie jąkał, stękał, chromałi ślina będzie mu po brodzie ciekła”.

Ten cytat w punkt opisuje kulawego, nieszczęśliwego cesarza rzymskiego Klaudiusza. To właśnie on jest narratorem w filmie. Opowiada fascynującą, ale mroczną historię swego rodu. Rodu, który zbudował Rzym.

Która propozycja najbardziej przypadła Wam do gustu?

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...

  • Anna Klasa

    Dziękuję za ciekawe przedstawienie seriali historycznych. Jestem z pokolenia, które oglądało w PRL- owskiej telewizji serial „Ja, Klaudiusz” ze wspaniałą rolą Dereka Jacobi. Żałuję, że nie widziałam „Królów przeklętych”, bo jestem w trakcie czytania kolejnej z serii powieści Maurice’a Druon i rzeczywiście dobrze się je czyta. Co do „Tudorów”, to nie był to dla mnie (kończyłam filologię angielską, specjalizacja dramat angielski i historia Anglii) serial przekonujący – zbyt nowoczesny i nie do końca prawdziwy. Pamiętam inny, stary serial – z przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych – „Sześć żon Henryka VIII”, który był zrealizowany z wielką starannością i oddający realia XVI-wiecznej Anglii, wraz z jej reformatorską myślą teologiczną (postacie kardynałów Cranmera, Wolseya i Cromwella).
    Natomiast serial poświęcony „Tutenchamonowi” wydaje mi się produkcją typowo hollywoodzką, gdzie akcja toczy się wartko, fakty historyczne nie są priorytetem itd.
    Pozdrowienia – Anna

    • Aleksandra

      Pani Aniu, z ogromną przyjemnością przeczytałam Pani komentarz. Bardzo dziękuję 🙂 Dzięki takim opiniom wpis staje się zdecydowanie bardziej wartościowy. Z całą pewnością obejrzę „Sześć żon Henryka VIII”. Pozdrawiam serdecznie, Aleksandra

  • Wiktoria Kacprzak

    Wikingowie są świetni. Ten serial wciągnął mnie, a potem mojego męża do reszty. Ostatnio
    trafiliśmy na kolejny fajny program historyczny., który nas wciągnął Nazywa
    się Ostatni Królowie i jest puszczany na Viasat History. Jeśli ktoś lubił
    Wikingów to też mu się spodoba.

    • Aleksandra

      Tytuł brzmi kusząco 🙂 Lubię seriale dokumentalne. Niektóre, to nie tylko świetne lekcje historii, ale i wciągające filmy. Dzięki za propozycję.

      • Sylwia Oliwa

        Widziałam ten program. To taka historia z roku 1066, opowiedziana trochę z perspektywy tamtych czasów, a trochę współcześnie. Nie jestem jakąś znawczynią tematu, jeśli chodzi o uzbrojenie i taktyki wojenne, ale tutaj bardzo fajnie to wytłumaczyli. Szkoda tylko, że otwarte okno w nc+ nam się kończy, będzie trzeba wykupić pakiet :p

    • Doris

      W tematyce Wikingów najnowszy serial na Canal + „Upadek królestwa” . Ponadto polecam inny świetny ” Medyceusze władcy Florencji” -doskonałe na jesienne wieczory.

      • Aleksandra

        Dzięki Doris, na pewno obejrzę. Dzięki za komentarz.

  • Ciacho

    U, dla mnie bezwzględnie 1. Kompania Braci 2. Rzym 3. Wikingowie
    Borgiów, Tudorów i „Ja klaudiusz” nie oglądałem, ale trzeba nadrobić koniecnzie.

    • Aleksandra

      Gorąco polecam „Ja, Klaudiusz”, trzeba tylko pominąć techniczne oczekiwania 🙂 i oczywiście „Dzieci Arbatu”, chwytają za serce. Dzięki za podanie własnej klasyfikacji 🙂

      • Ciacho

        Nie oglądałem, ale nadrobię. Za to ja czytałem obu autorów i bardzo polecam i tego Gravesa, i Rybakowa. 🙂

        • Aleksandra

          Muszę nadrobić Rybakowa i to jak najszybciej. Co do Gravesa, to odkąd pamiętam, był w domu 🙂

          • Ciacho

            Warto. Ale powieść historyczna Gravesa chyba bardziej emocjonująca. W zasadzie to dwie, bo z Messaliną też bardzo dobra.