Aktualności Recenzje

Przesilenie wiosenne – oto skuteczny sposób na relaks!

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Nie jest to ani słuchanie muzyki, ani czytanie, ani spacery. Jesteście ciekawi co to?

Czujecie już tak zwane przesilenie wiosenne? Ja tak. Senność, osłabienie, bóle głowy, kiepskie samopoczucie, brak energii… Nadejście wiosny nie dla wszystkich jest piękne i przyjemne. Przesilenie wiosenne nie pozwala cieszyć się budzącą się do życia przyrodą, dłuższymi i cieplejszymi dniami. Na szczęście ten  nastrój nie trwa długo, przede wszystkim jednak można mu zapobiec.

Organizm po zimie jest wyczerpany. Skończyły się zapasy witamin i energii. Spadła odporność. Co zrobić, żeby poczuć się lepiej? Nie ma jednej idealnej rady i jednego skutecznego sposobu na wiosenną chandrę. Ja ostatnio odkryłam świetną metodę na poprawienie sobie samopoczucia,  pozbycie się stresu i błogi relaks. Co to jest? Czytajcie 🙂

Kolorowanki dla dorosłych?

Uległam panującej modzie i postanowiłam zobaczyć, o co chodzi z tymi kolorowankami dla dorosłych. No i połknęłam bakcyla 🙂

Jak się okazuje, malowanki nie są wcale nowością. W 2012 roku pojawiły się w Anglii i od razu stały się hitem. Kolorowanką, która rozpoczęła tę modę na świecie był „Tajemny ogród” Johanny Basford.

Pracowała ona jako komercyjna ilustratorka. Klienci żartowali, że czarno-białe wzory, które tworzy, mogą być kolorowankami. Johanna podchwyciła pomysły. Kiedy zadzwonił do niej wydawca z propozycją stworzenia książeczki do kolorowania dla dzieci, zgodziła się, ale pod warunkiem, że będzie to malowanka dla… dorosłych. Wydawca przystał na to, choć nie wierzył w sukces przedsięwzięcia. Pierwszy nakład miał zaledwie 16 tysięcy egzemplarzy. I jak się domyślacie szybko ruszono z dodrukami. Pasja i eksperyment Johanny Bestford to strzał w dziesiątkę.

Druga książka rysowniczki to „Zaczarowany las” – koloruj, szukaj symboli, odkryj tajemnicę. Trzecia nosi tytuł  „Zaginiony ocean” – koloruj, ozdabiaj, znajdź ukryte skarby. Wszystkie prace Johanny Bastford pełne są misternych detali, wysmakowanych szczegółów i magii.    

Potrzeba kolorowania  

Dorośli błyskawicznie odkryli, że bardzo lubią kolorować. Zastanawiacie się skąd to się wzięło? Pewnie nie raz zdarzyło się Wam kreślić rozmaite wzory na kartkach, rysować zawijasy, czy zamalowywać różne puste pola. Najczęściej robimy to rozmawiając przez telefon, albo słuchając jakiegoś wykładu. Takie automatyczne, niezamierzone bazgranie, wydaje się na pozór bezsensowne. Nic bardziej mylnego. Szkicowanie pozwala nam uporządkować myśli i przynosi wiele innych korzyści. Jest to swoistego rodzaju powrót do czasów dzieciństwa i chwil radości. Kolorowanki działają relaksująco i antystresowo. Malowanie pomaga wyciszyć się i ułatwia koncentrację. Kolorowanie pozwala także uwolnić drzemiące w nas pokłady twórcze przez co zwiększa się nasza kreatywność i wiara siebie.

Naukowo rzecz biorąc

Kolorowanki dla dorosłych to nie tylko relaks i dobra zabawa. Psycholodzy są zadnia, że mają one bardzo dobry wpływ na naszą psychikę i bezpośrednio wpływają na nastrój. Niektórzy twierdzą, że malowanki mają również działanie antydepresyjne.

Patrząc wstecz, pierwsze kolorowanki powstawały kilkadziesiąt lat temu. Psychologowie podkreślają, że już Carl Jung w poprzednim stuleciu zalecał swoim pacjentom kolorowanie mandali, po to, by poprawić ich koncentrację i pozbawić negatywnego myślenia.

Natomiast amerykański psychiatra, Stuart Brown, w 1966 roku stwierdził, że powrót do zabaw z dzieciństwa jest bardzo istotny dla zdrowia psychicznego. Brown na dowód tego przytaczał makabryczne przykłady. Uważał między innymi, że seryjny morderca Charles Whitman zabił 26 osób właśnie dlatego, że jako chłopiec nie miał wystarczająco zabaw typowych dla wieku dziecięcego. Psychiatra dowodził, że różne formy zabawy, w tym także kolorowanie, chronią człowieka przed popełnianiem złych czynów.

Psycholog Antonio Martinez w rozmowie z Huffington Post przyznał, że często poleca kolorowanie swoim pacjentom, jako technikę relaksacyjną. Mówi, że „warto puścić spokojną muzykę i pozwolić liniom oraz kolorom rozpływać się po kartce”.

Kolorowanie zajmuje nie tylko umysł, ale także ręce. Zaczęły pojawiać się więc teorie, iż malowanki mogą okazać się zbawienne dla osób rzucających palenie, czy odchudzających się. 

Pomaluj swój świat

Jest całe mnóstwo kolorowanek. Zatrzęsienie rozmaitych form i różnorodność tematyki. Jedne mają przestrzenie do swobodnego malowania, kaligrafowania czy odwzorowywania. Inne przeznaczone są do wypełniania gotowych rysunków, są także takie, które wymagają większej inwencji twórczej.  Książki do kolorowania mają też różne rozmiary, od wielkości bloku rysunkowego, przez format zeszytu, do wydania mieszczącego się w kieszeni.

Obecnie bestsellerem wśród kolorowanek dla dorosłych jest „Kolorowy detoks głowy”  zawierający  kolorowanki, kaligrafię, niedokończone rysunki, zentangle, doodlesy i łączenie kropek.


Dla wyjaśnienia, bezwiedne bazgranie, mazanie, czy rysowanie, nie ma w języku polskim przypisanej nazwy. Można to natomiast nazwać po angielsku. Taki rodzaj nieświadomego rysowania, kiedy myśli są gdzieś indziej, to DOODLE. Doodlesy najczęściej pojawiają się na marginesach zeszytów albo powstają podczas rozmów telefonicznych, czy nieciekawych spotkań.

Zantagle to forma sztuki. Rysunki tworzone za pomocą prostych kształtów, wypełnionych deseniem. W efekcie powstają zarówno małe obrazki na kartce papieru, jak też ogromne dzieła mogące stanowić dekorację wnętrz. Nie istnieją określone zasady tworzenia zantagle. Rysunek może wpisywać się w kwadrat, czy prostokąt. Natomiast jeśli jest umieszczony w kole to zazwyczaj mamy do czynienia z mandalą. I tu potrzebne jest kolejne wyjaśnienie.

Mandala wywodzi się z tradycji hinduskiej. Nazwa oznacza „koło życia, cały świat, święty krąg”. Koło uważane jest za symbol harmonii i doskonałości. Tworzeniu mandali oddają się z pasją mnisi buddyjscy. Praca nad nią, a później podziwianie efektu, jest dla nich formą medytacji.

Dla tych, którzy książeczką do kolorowania zawsze chcą mieć przy sobie polecam „mini RELAKS Kolorowanka antystresowa”. Niewielki format pozwala zabrać ją wszędzie.


Kolejna propozycja w bardziej wschodnim duchu to wspomniane wcześniej „Mandale inspirowane sentencjami zen” , czyli zabawa antystresowa.

Ciekawa jest też pozycja „Łapacz snów. Relaksująca kolorowanka dla dorosłych” . Wybór jest naprawdę ogromy. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.


Przygotuj się

Żeby w pełni dać się ponieść magii kolorowania musicie przygotować sobie odpowiedni warsztat. Oprócz kolorowanek potrzebne są narzędzia do malowania. Na pewno przyda się bogaty zestaw kredek. Proponuję różne rodzaje: świecowe, ołówkowe, pastele. Niezbędne będą także mazaki i cienkopisy, którymi maluje się najlepiej. Aby nie wkradł się chaos, warto wszystko przechowywać w specjalnym pudełku, czy też małej skrzyneczce.

Dla mnie kolorowanie to swoistego rodzaju medytacja. Wypełnianie pustych konturów to pozytywne wypełnienie czasu. To stworzenie w sobie nowej przestrzeni. Wolnej od codziennego bombardowania nowymi technologiami. Wolnej od pośpiechu. 

Czy Wam zdarzyło się już kolorować? Próbowaliście?  

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...