Aktualności

Najlepsze książki polskich autorów 2017

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Tym razem podsumowanie polskich książek 2017. Na początek przypomnę polskie nagrody literackie 2017 roku. Nike 2017 dostał Cezary Łazarkiewicz za książkę „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”, tak zdecydowało jury. Publiczność z kolei wybrała „Dwanaście srok za ogon”  Stanisława Łubieńskiego. Nagroda Conrada i Nagroda Literacka im. Gombrowicza przypadła Annie Cieplak za książkę „Ma być czysto”. Natomiast Paszport Polityki 2017 w dziedzinie literatury przyznano Natalii Fiedorczuk-Cieślak za książkę „Jak pokochać centra handlowe”. A Nagroda Wielkiego Kalibru trafiła w ręce Mariusza Czubaja za książkę „R.I.P”. Marcin Sendecki  otrzymał zaś Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej za „W”. To krótkie podsumowanie kilku ważnych polskich nagród literackich 2017.

W dalszej części wpisu znajdziecie najlepsze książki polskich autorów 2017. Tych nagrodzonych nie ma wśród nich. Nie wszystkie z nich można znaleźć na top listach sklepów. Jednak na pewno warto je przeczytać. 

Lata powyżej zera  – Anna Cieplak

Minęły czasy, kiedy najfajniej było na podwórku, a kara dla dzieciaków to siedzenie w domu. Szara(?) rzeczywistość po 2000 roku, dacie magicznej i granicznej. Wtedy na dwutysięcznym osiedlu w Będzinie dorasta Anita Szymborska – bohaterka „Lat powyżej zera”. Nic nie pamięta z PRL-u, jeansy kupuje na targowisku, używa walkmana i Gadu Gadu, a odpowiedzi na trudne pytania szuka w tekstach ukochanego zespołu. Poznajemy ją w czasie, w którym już ważniejszy od rodziców jest chłopak i „pani” z domu kultury. Anita szuka swojej drogi, zmienia wygląd, język i muzykę. Buntuje się, wścieka i wskakuje w glany. Znacie to? Wielu pewnie odnajdzie w tej książce siebie. I ci dorastający w czasach ataku na WTC i śmierci papieża, i ci, którzy jako rodzice zmagali się dorastaniem swoich dzieciaków.

„Lata powyżej zera” są trzecią książką Anny Cieplak. Była nominowana do Paszportu Polityki 2017. Za poprzednią powieść „Ma być czysto” została laureatką nagrody Conrada za najlepszy debiut literacki 2016 roku i Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza w 2017 r. Pierwszą książkę (dla dzieci) „Zaufanie” napisała Cieplak z Lidią Ostałowską.

Rzeczy, których nie wyrzuciłem  – Marcin Wicha 

Oszczędne słowa, mnóstwo uczuć. Czas rozliczeń po śmierci matki. Ilu z nas przeżyło ten koszmarny okres przeglądania rzeczy po rodzicu? Dojrzało do zamknięcia czasu bycia zawsze dzieckiem. Niedokończone rozmowy, niezadane pytania, pustka. Jak pożegnać się tak ostatecznie i bez odwrotu z rzeczami, wyrzucić ubrania, oddać książki, pozbyć się nagromadzonych przedmiotów? Co zostawić na pamiątkę?

Bierzesz do ręki coś co przypomina ci chwilę – dobrą, lub złą. Śmietnik, czy miejsce na półce w domu? To co teraz zrobisz, już się nie odwróci. Możesz tylko wspominać. Pogodzić się z przeszłością. Spróbować zrozumieć, dlaczego kiedy tak bardzo pragnąłeś uścisku – było tylko słowo. Z zapamiętanych skrawków skleić życie matki.

„Rzeczy, których nie wyrzuciłem” nie są łatwe. Mówią o rzeczach ważnych dotykających każdego z nas – żałobie, rodzinie, uczuciach, życiu między oszczędnymi słowami. Przez to, że dotyczą przeszłości, mówią też o Polsce. O niełatwych wyborach i decyzjach, które po wojnie określały dalsze życie.

Marcin Wicha za książkę „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” otrzymał w 2017 paszport Polityki.

Lem. Życie nie z tej ziemi  – Wojciech Orliński 

Czy wiecie, że Lem uwielbiał słodycze, psy i samochody, a nie cierpiał czasu kiedy pylą trawy? Znał wszystkie punkty w Krakowie, gdzie można było kupić fantastyczne kremówki i marcepanowe batoniki. Czarował wagi lotniskowe kiedy wyruszał w podróż z jamnikiem. Do samochodów jednak delikatnie mówiąc – ręki nie miał. Wszystkie psuły mu się błyskawicznie i z dziwacznych powodów.

Marzenia miał skromne – jak na dzisiejsze czasy. Wtedy – trudno osiągalne. Usiąść w domu z New York Times’em przy dobrej kawie z kremówką. Bo to były takie czasy, kiedy dyrektor Empiku nie chciał odkładać mu zagranicznej prasy i na prasówkę trzeba było jechać do krakowskich hoteli.

W książce Orlińskiego pojawia się Stanisław Lem dotychczas nieznany. Czytając o jego życiu zanim został poczytnym pisarzem, inaczej odczytuje się bohaterów książek. Lem skrywał część życia przed ludźmi. Wiadomo było wszystkim, że czas wojny nie jest dla niego tematem do rozmowy. Tuż powojenny też nie (jego daleki krewny dr Seweryn Kahane, z którym rodzice ukrywali się we Lwowie, zginął w pogromie kieleckim). Trudno więc dziwić się, że Orliński mierząc się z tym okresem życia Lema pisał rozdział książki prawie rok. Okupacja we Lwowie była koszmarem.

„Życie nie z tej ziemi” to nie tylko wyjątkowa biografia dla fascynatów twórczości Lema. To kopalnia wiedzy o fantastycznym wizjonerze, który już w 1954(?) roku opisywał w „Obłoku Magellana” działanie triona – dzisiejszego iPhona.

Sendlerowa. W ukryciu  – Anna Bikont 

Minęło kilka dziesięcioleci zanim o Irenie Sendlerowej zrobiło się w Polsce głośno. Odważna kobieta, która wraz z wieloma współpracującymi osobami od 1942 roku ratowała z getta żydowskie dzieci. Dała im nowe życiorysy i szansę na przeżycie.

Sendlerowa była świetną organizatorką. Tworzyła siatkę ludzi, którzy przerzucali dzieciaki, szykowali im schronienia, zabezpieczali pieniądze na życie. Przed powstaniem warszawskim Sendlerowa umieściła listy dzieci w butelkach i zakopała. Po wyzwoleniu, przekazała rozszyfrowane dokumentacje Adolfowi Bermanowi, przewodniczącemu Centralnego Komitetu Żydów w Polsce.

W czasie wojny trafiła na gestapo, ale mimo tortur nie zdradziła. Po kilku tygodniach została wykupiona. Po wojnie wpadła w ręce funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Po tych przesłuchaniach straciła przedwcześnie urodzonego syna.

Trudno wybrać z jej życiorysu najbardziej znaczące fakty. Jej całe życie było ważne i wyjątkowe. Robiła to co uważała za słuszne, wierzyła że prawych ludzi jest więcej. Takimi się otaczała. Jej motto brzmiało: Każdemu kto tonie, należy podać rękę. Irena Sendlerowa zmarła 12 maja 2008 roku.

Anna Bikont w „Sendlerowa. W ukryciu” opowiada kilkanaście historii osób, które mimo terroru i ciągłego niebezpieczeństwa chroniły żydowskie dzieci z getta. Są też historie o tych, którzy dla pieniędzy, ze strachu, czy nienawiści dzieci te i ich opiekunów wydawały Niemcom. Ta książka to lektura ważna, może nawet obowiązkowa.

Rejwach  – Mikołaj Grynberg 

„Rejwach” czyli 31 anonimowych opowieści. Przysłanych po przeczytaniu poprzednich książek Grynberga, opowiedzianych po spotkaniach, przekazanych przez telefon, wysłuchanych przy stoliku warszawskiej kafejki obok ruchomych schodów Dworca Centralnego.

Jak to jest być Żydem w obecnej Polsce? Mnóstwo pytań, wątpliwości i niewiadomych. Czy można już zaufać ludziom? Co powiedzieć dziecku szykanowanemu przez rówieśników, dlatego że nie chodzi w szkole na religię? Czy w czasach, kiedy ONR butnie maszeruje ulicami można być bezpiecznym?

Za każdą historią kryje się nie tylko autor, ale i doświadczenia jego znanej i nieznanej rodziny. Tajemnice, trauma, wyobcowanie, inność. Mnóstwo ważnych decyzji, które wpływają na życie innych osób.

Od wojny minęły 73 lata. Ale co tak naprawdę zmieniło się ludziach? Książka „Rejwach” Mikołaja Grynberga to też wejście do własnego wnętrza. Kim jesteśmy my – Czytelnicy? Każdy musi sam sobie odpowiedzieć.

Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach  – Anna Brzezińska 

Co o czasach, w których żyły jagiellońskie królewny wie uznana polska autorka fantasy Anna Brzezińska? Trzykrotna laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla jest absolwentką Instytutu Historii KUL i mediewistyką, osobą swobodnie poruszającą się w klimatach XVI-wiecznego Krakowa. A jej książkę o kobietach tego okresu czyta się z zapartym tchem. Podarowała Czytelnikowi ponad 800 stron utkanych z historycznych faktów i podbudowanych literacką fikcją opartą o materiały z epoki. Zagubionych w opowieści wspomaga kalendarium najważniejszych wydarzeń z życia rodziny królewskiej i drzewo genealogiczne umieszczone na końcu książki.

Jeśli kiedyś marzyłam o życiu w czasach renesansu i spaceru w stroju księżniczki to „Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach” wyleczyły mnie z takich marzeń. Gdyby można było cofnąć się do przodków z tego okresu pewnie tyrałabym ciężko na roli, albo od rana do wieczora harowała szorując kamienne podłogi. Niewiele kobiet miało wówczas coś do powiedzenia.

O królewnach, dworkach i służących opowiada w książce karlica Dosia. Postać historyczna, która na dworze spędziła całe dorosłe życie. Jej dzieje zanim została ulubienicą królewien, w szczególności Katarzyny, autorka wymyśliła opierając się na źródłach opisujących los krakowskich służących.

Jak powiedziała Anna Brzezińska w jednym z wywiadów, chciała pokazać historię społeczną, której nie dostajemy w podręcznikach szkolnych. I to jej się udało. Do polecenia wszystkim zniechęconym w szkole do poznawania suchych faktów historii.

Nieczułość  – Martyna Bunda 

Nieczułość świata, polityki i historii. Wieloletnia reportażystka i reporterka Martyna Bunda debiutuje sagą o kobietach z Kaszub. Wojna, stalinizm, lata 70-te zmieniły los kilku pokoleń. Zbierane przez lata strzępy historii, które nie trafiały do reportaży wplotły się sagę, sczepiły się z przeszłością rodziny Bundy i literacką fikcją.

Jak mówi sama autorka „Nieczułość” to książka o ofiarach, które nie weszły w role ofiar. A to łatwa rola. My, jako społeczeństwo, też lubimy tę rolę przyjmować (rozmowa Martyny Bundy i Hanny Zielińskiej w TOKFM).

Jej bohaterki to twarde kobiety. Truda, Gerta, Ilda, Otylia, Róża muszą poradzić sobie z wojennymi traumami, poniżeniem, hańbą, upodleniem. Ale tam gdzie nie daje sobie rady jedna, jej rolę i obowiązki przejmuje inna kobieta z rodziny. I chociaż nie okazują wylewnie miłości to solidarnie wspierają się w najgorszych momentach. Muszą radzić sobie same, bez mężczyzn. Bo tak się złożyło, że ci, na których trafiają nie sprawdzają się w rolach opiekunów. Czasem stają się oprawcami.

Bogaty i złożony świat kobiet przemówi również do mężczyzn, którzy sięgną po „Nieczułość”. Bo w tej książce bohaterki upadają, wstają i żyją dalej. Bo trzeba żyć. To hołd złożony kobiecej solidarności.

Które książki polskich autorów z 2017 roku Wy uważacie za najlepsze? Co dodalibyście do tej listy?

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...