Aktualności

Muzyczne TOP 15 wakacji! Najlepsze płyty lata 2016

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

Przyszedł czas na muzyczne podsumowanie wakacji. Wśród najlepszych albumów tego lata znalazły się zarówno nowości, jak i reedycje. Są artyści, którzy od dawna rządzą na muzycznej scenie i ci, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki. W TOP 15 wakacji znaleźli się wykonawcy polscy i zagraniczni. Są mocne alternatywne brzmienia i melancholijne nuty. Jest energetycznie ale i spokojnie. Przedstawiam najlepsze wakacyjne płyty!  

1. „The Getaway”  – Red Hot Chili Peppers

  
To już jedenasty krążek w historii grupy. Na „The Getaway” Red Hot Chili Peppers kazali czekać swoim fanom prawie pięć lat. Jedni ucieszyli się z najnowszej płyty Peppersów, innych rozczarowała. Wielu słysząc „Dark Necessities” – singiel promujący płytę, zakochuje się w nim, ale są też tacy, którzy szukają brzmienia Red Hot Chili Peppers i nie znajdują go.

Opinie na temat „The Getaway” są podzielone. Faktem jest, że płyta jest bardzo różnorodna. Jest funkowo, trochę rockowo, są też punkowe brzmienia, a nawet klimaty disco.

Ja tę płytę pokochałam za cztery kawałki, i to wcale nie jest tytułowy „The Geteway” ani „Dark Necessities”. „The Longest Wave”, „Sick Love”, „Feasting On The Flowers” i… „Encore”.

Tym razem produkcją i promocją płyty zajął się Danger Mouse. Zastąpił on Ricka Rubina, z którym zespół współpracował przez wiele lat.    

2.Clashes”  – Monika Brodka


Wśród najlepszych płyt lata 2016 znalazła się „Clashes”. Artystka włożyła sporo pracy, żeby zaistnieć za granicą. „Czekałam na ten moment bardzo długo. Przez ostatnie lata moje życie było podporządkowane tej płycie. Mam nadzieję, że odnajdzie ona ludzi o podobnej wrażliwości do mojej, bo oddaję wam fragment mojego serca.” – napisała na FB.

Najnowszy album Brodki „Clashes” został wyprodukowany w Los Angeles i w całości jest anglojęzyczny. Czy polska piosenkarka podbije świat? To się okaże. Na pewno jest to świetny materiał i prawie 40 minut niesamowicie zmysłowych i intrygujących kawałków. Krążek utrzymany jest w nieco mrocznym klimacie. Ma to swój urok. Pobrzmiewają kościelne dzwony, dudnią bębny, a całość przenika bas.

Słuchając nowego albumu Brodki ma się wrażenie, że wokalistka znalazła dla siebie muzyczną niszę, w której doskonale się odnajduje – między psychodelią, a shoegaze.

Czuję, że najnowsza płyta Moniki Brodki to milowy krok w jej muzycznej karierze.

3.Eterno Agosto”  (reedycja)Alvaro Soler


W wakacje nie może zabraknąć Alvaro Solera. Soler studiował inżynierię wzornictwa przemysłowego w Barcelonie. Na szczęście nie poszedł w tym kierunku. Zaczął śpiewać. Ten przystojny Hiszpan zniewala kobiety, które rozpływaj się pod jego urokiem, a jego płyta „Eterno Agosto” rozkręcała wakacyjne imprezy. W wielu krajach okazała się bestsellerem. To bardzo taneczny krążek.

Piosenki „Sofia”, „El Mismo Sol”, czy „Volar” dosłownie porywają do tańca. Jest moc w muzyce Alvaro Solera! Gorące latynoskie rytmy doczekały się reedycji, która jest bogatsza o nowe utwory.

4.Błysk”  – Hey


Na liście najlepszych płyt lata jest też Hey. Tę płytę zapowiadał kawałek „Prędko, prędzej”. I już po wypuszczeniu singla było wiadomo, że tym razem będzie nieco inaczej. Na nowym krążku Hey nie słychać ani zmęczenia, ani muzycznej stęchlizny, ani braku pomysłów na nowe utwory. Mimo, że to już dwunasta płyta zespołu, nadal jest mocno i energetycznie, a Kasia Nosowska wciąż inteligentnie uwodzi swoim głosem.

„Błysk” to dziesięć kawałków utrzymanych w klimacie gitarowego rocka z domieszką muzyki elektronicznej. Przemyślane teksty, dojrzałość muzyczna połączona z udanym eksperymentowaniem… Czego chcieć więcej? „Błysk” Hay to prawdziwa muzyczna uczta.

5. „Historie”  – Andrzej Smolik


Ta płyta poświęcona jest 72. rocznicy Powstania Warszawskiego. To współcześnie napisane opowieści czworga powstańców. Historie, które wydarzyły się po powstaniu i pokazują, jak ono wpłynęło na życie jego uczestników.

Andrzej Smolik współpracował z Natalią Grosiak (związana m.in. z Mikromusic) , która pisała teksty do jego muzyki. W projekcie wziął też udział Miłosz „Miuosha” Borycki, raper ze Śląska.

Artyści mieli przed sobą trudne zadanie, które było swoistego rodzaju podróżą w nieznane. Materiał, czyli życie Powstańców po Powstaniu Warszawskim, musieli ubrać we współczesny język i muzykę. „Historie” są poruszające, muzyka Andrzeja Smolika zabiera słuchacza gdzieś daleko, do świata wspomnień. „Historie” to wyborna płyta, piękna, a do tego niesamowicie poruszająca. 

6. „Dla naiwnych marzycieli”  – Ania Dąbrowska

Jeden z najlepszych wakacyjnych albumów to „Dla naiwnych marzycieli” Ani Dąbrowskiej. Ania zaistniała od nowa. Dosłownie. Nowy jest zespół, management, producent. Nowy jest też jej styl muzyczny, który z retro przeszedł w delikatny pop.

Nowa płyta Ani Dąbrowskiej powstawała pół roku. Efekt? Jest ciepły głos Ani, jest nastrojowa muzyka, subtelne aranżacje, melancholia i lekkość utworów. Ten krążek roztacza romantyczną muzyczną mgiełkę. Skąd ten nietypowy tytuł płyty – „Dla naiwnych marzycieli”? Wokalistka w jednym z wywiadów powiedziała: „Oczywiście. Jestem naiwną marzycielką, wierzę w miłość, dobroć i wszystkie pozytywne uczucia, które mogą mnie jeszcze w życiu spotkać. Taką mam nadzieję.”

Pozostaje jeszcze wyjaśnić dlaczego Ania Dąbrowska na tak długo zniknęła z muzycznego rynku. Co robiła, kiedy jej wielbiciele czekali na nowy album? „Zostałam mamą dwójki maluchów, które zabrały mi nieco czasu. Pomimo tego, że macierzyństwo pochłonęło mój czas, starałam się pisać piosenki” – tłumaczy artystka. I udało się!    

7. „Honeymoon”  – Lana Del Rey

W TOP 15 nie mogło zabraknąć Lany Del Rey. „Honeymoon” ma status srebrnej płyty w Wielkiej Brytanii i złotej płyty w Brazylii. Lana Del Rey sprzedała na całym świecie miliony płyt i jest artystką bardzo cenioną. Jej twórczość zamyka się w stylistyce lat 50. i 60. Fanów zachwyca zarówno niski głos piosenkarki, klimatyczne aranżacje i oryginalne brzmienia.  

Wokalistka zwróciła na siebie uwagę branży muzycznej, krytyków i publiczności zaledwie pięć lat temu, kiedy w 2011 roku nagrała utwór „Video Games” i teledysk do niego. Udostępniła całość na YouTube, a po trzech miesiącach miała już dwa kontrakty płytowe w kieszeni. Kariera Lany nabrała tempa, kiedy wydała pierwszy studyjny album „Born To Die”. Posypały się liczne nagrody i tytuły.

„Honeymoon” to kolejne imponujące osiągnięcie artystyczne Lany Del Rey. Znów oczarowuje słuchaczy. Jeden z recenzentów „The Telegraph” określił krążek jako „album dla hipsterów ze złamanymi sercami”. Może coś w tym jest…

8. „Annoyance And Disappointment”  – Dawid Podsiadło


To jeden z nielicznych artystów, który na dobre zaistniał dzięki programowi talent show. Już podczas telewizyjnych występów Dawid Podsiadło miał liczne grono fanów. Wszyscy czekali na jego debiutancki krążek z niecierpliwością. Album „Comfort and Happiness” ukazał się w maju 2013 roku i okazał się wielkim sukcesem artysty.

Teraz wielbiciele Dawida cieszą się jego kolejną solową płytą – „ Annoyance And Disappointment”, która jeszcze bardziej umocniła pozycję wokalisty na polskiej scenie muzycznej.       

Dawid Podsiadło ma nie tylko ogromną charyzmę i niesamowity głos, ale też ekipę godną pozazdroszczenia. Bogdan Kondracki to producent wiodący, Daniel Walczak – producent i kierownik muzyczny zespołu, Aleksander Świerkot – gitarzysta, Michał Sęk – klawiszowiec,  Piotr Jabłoński – perkusista, Wojciech Król – basista. Jak mówi Dawid Podsiadło, członkowie tej ekipy inspirują się nawzajem. I to słychać.

Muzycznie można wyczuć, że druga płyta Podsiadło nawiązuje do pierwszej i jest to nadal alternatywny pop na najwyższym poziomie.

9. „Byle być sobą”  (reedycja) Michał Szpak


Kolejny finalista telewizyjnego programu talent show. Michał Szpak wprawił w osłupienie jury i publiczność wykonaniem piosenki „Dziwny jest ten świat” Czesława Niemena. W ostatnim czasie przypomniał o sobie przy okazji tegorocznej Eurowizji. Podczas finału zaśpiewał utwór „Color Of Your Life”.

Reedycja autorskiego albumu „Byle być sobą” Michała Szpaka pokazuje, że wokalista chce nadal zachwycać swoim głosem. Krążek „Byle być sobą” to dwanaście utworów, a ten, który promuje płytę to „Real Hero” nagrany też w polskiej wersji językowej.

10. „Bumerang” Kortez


Kortez, czyli Łukasz Federkiewicz to młody muzyk wielu talentów. Jest kompozytorem, pianistą, puzonistą, wokalistą. Na polskiej scenie muzycznej zaistniał za sprawą programu talent show, ale nie dzięki wygranej. Kortez nie przeszedł precastingu, ale zauważył go szef Jazzboy Records. W marcu 2015 roku ukazała się pierwsza EPka – „Jazzboy Session EP” z trzema utworami.

Krytycy muzyczni mają o czym dyskutować, ponieważ Kortez to niebanalny artysta, który wkrótce może okazać się wielkim muzycznym odkryciem.

11. „The Ultimate Collection”  – Sade


Sade to jeden z zagranicznych zespołów, który Polacy pokochali bezgranicznie. Świadczy o tym wciąż rosnąca sprzedaż ich płyt.

„The Ultimate Collection” to największe przeboje Sade, jak też trzy nowe utwory. Jeden z nich to duet z raperem Jay-Z! „The Ultimate Collection” to dwupłytowe wydanie, na którym znajduje się aż 29 hitów zespołu. Przypomnę, że Sade zadebiutowali w 1984 roku krążkiem „Diamond Life” .

12. „Back To Black”  – Amy  

Popularność Amy Winehouse nie słabnie. Choć nie żyje już od pięciu lat, jej postać wciąż jest wyrazista. Amy to brytyjska artystka, która nie przystawała do rzeczywistości. Jej ostry sceniczny wizerunek, rozmaite problemy, skandaliczne zachowania i uzależnienia, sprawiały, że wciąż było o niej głośno. Była autorką i bohaterką wielu bulwersujących i szokujących zachowań.

Jednak nie to zdecydowało o jej sukcesie, a niekwestionowany talent i niepowtarzalny głos. Podobno swój największy przebój, „Rehab”, napisała zaledwie w pięć minut. Jej muzyczna stylistyka to soul, jazz i R&B. Pierwszy singiel Amy ukazał się w 2003 roku – „Frank”. Bardzo długo utrzymywał się na brytyjskiej liście TOP 20.

Kolejny album studyjny „Back To Black” i kolejny sukces. Na tej płycie wszystko jest na swoim miejscu. Muzyczny majstersztyk! Chłonie się każdy dźwięk, każde słowo, każdą emocję. Nie jeden powie, że to najlepszy album, jaki kiedykolwiek słyszał. Ten krążek przetrwa każdą próbę czasu.

13. „Oddycham”  – Kamil Bednarek


„Oddycham” to energetyczne, rootsowe reggae ze wspólnym mianownikiem – moimi wspomnieniami” – tak o swojej nowej płycie powiedział Kamil Bednarek.

Najnowszy album Bednarka jest faktycznie bardzo osobisty. Jak mówi artysta to „swoistego rodzaju dziennik”, w którym zapisane jest ostatnie dwa lata życia muzyka. Jest na tym krążku jeden wyjątek – dokładniej utwór wyjątkowy. To „List”, kawałek, który napisał tata Kamila Bednarka dla jego mamy. Byli wówczas bardzo młodzi. Nie udało mu się nagrać piosenki, więc Kamil zrobił to za niego.

Ten Album jest niebanalny także dzięki wielu artystom, którzy na nim zagościli. Są muzycy z Polski i z Jamajki. W efekcie powstał ciekawy klimatyczny mix mocno energetyzujący, w którym czuć miłość Bednarka do reggae.

14. „Z powodu mojego imienia”  – Piotr Rubik & Zbigniew Książek


Piotr Rubik i Zbigniew Książek to odpowiednio muzyka i libretto. Rzecz jasna są też soliści, chór i orkiestra symfoniczna. Album mówi o ważnej roli wiary w życiu człowieka. 

Po raz pierwszy tej wspaniałej muzyki można było posłuchać na koncercie w kieleckiej Kadzielni, 26 czerwca 2016 r. Właśnie podczas tego wykonania została nagrana płyta audio. Teraz utwory zabrzmią na salach koncertowych całego świata!

15. „Kraina Lodu”  – różni wykonawcy


Tę bajkę znają chyba wszystkie dzieci, a o tym, żeby być Elzą, czy Anną marzy niejedna dziewczynka. „Kraina Lodu” to poruszająca i zabawna opowieść, pełna przygód i humorystycznych scen. Rynek zalały zabawki z postaciami z animacji. Z wizerunkiem bajkowych bohaterów można kupić praktycznie wszystko, od kredek po buty.

Nie dziwi więc fakt, że i muzyka z „Krainy Lodu” bije rekordy popularności. Na tej płycie pierwsze dziewięć piosenek, to polskie wykonania. „Ulepimy dziś bałwana?”, „Mam tę moc”, czy „Nietentego” wpadają w ucho i aż trudno powstrzymać się, żeby nie podśpiewywać z wykonawcami.

Co Wy na to? Jak Wam się podoba TOP 15 wakacji 2016? Co byście dodali do tej listy?

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...