Aktualności Recenzje

Książka na prezent. Zobaczcie, co komu podarować

Aleksandra
Napisane przez Aleksandra

       Jaką książkę można dać cioci Basi, a jaką komuś, kto wcale nie czyta? Co sprezentować staremu kawalerowi, co singielce, a co etatowej mamie?

      Zbliżają się Mikołajki i Boże Narodzenie, czyli prezenty, prezenty, prezenty 🙂 Lubimy je dostawać, a także dawać. Jednak to drugie czasami przysparza nam kłopotów… zastanawiamy się co komu podarować. Bywa, że pomysł raz dwa wpada do głowy, ale zdarza się też, że myślimy, myślimy i nic… Na pewno trafionym prezentem będzie książka. Teraz pytanie jaka??? Pomyślałam więc, że przygotuję Wam ściągę jaką lekturę komu można sprezentować. Proponowane pozycje to głównie nowości literackie lub bestsellery. Mam nadzieję, że przyda się Wam ta podpowiedź 🙂 Oczywiście to moje luźne i subiektywne pomysły. Możecie je modyfikować na własne potrzeby i książkę, którą przypisałam do cioci, możecie dać singielce, a ta dla starego kawalera, może trafić w ręce wujka itd. Najważniejsze jednak, żeby nie popełnić faux pas 🙂 Tak, jak zdarzyło się kiedyś mojemu koledze. Dał swojej wyjątkowo nieurodziwej koleżance książkę Umberto Eco „Historia brzydoty”. Dziewczyna odebrała to bardzo osobiście… Wniosek jest jeden – cokolwiek dajemy, wyczucie jest zawsze potrzebne.

 Zachęcam do lektury, a zacznę przewrotnie:

  • NIECZYTAJĄCY

Tak, tak, to wcale nie pomyłka, a do tego naprawdę dobry pomysł na prezent. Znam kilka osób, którym z książką nie po drodze. Nie czytają, ale chciałyby. Niektórzy z racji „nie czytania” mają wyrzuty sumienia, inni szukają usprawiedliwienia, a są nawet i tacy, którzy się tego wstydzą. Dlaczego więc nie podarować książki, komuś kto nie czyta? Oczywiście nie możemy łudzić się, że rozkochamy od razu kogoś w czytaniu. Może jednak, jak taki osobnik będzie miał jakąś lekturę pod ręką to w przypływie natchnienia … przynajmniej zacznie. Kto wie 🙂 Oto kilka propozycji dla „nieczytających”, zarówno kobiet i mężczyzn. Niesamowite opowiadania Neila Gaimana, „Łotrzyki” czyli antologia 21 utworów znakomitych autorów, które wcześniej nie były publikowane. Szybko się czyta „Wilk z Wall Street”, czy książki Dana Browna: „Kod Leonarda da Vinci”, albo „Cyfrowa twierdza”. Ciekawą propozycją może być też „Chłopiec z latawcem”Khaled Hosseini.

      

  • KOLEKCJONER

Tę grupę trzeba tak naprawdę podzielić na dwie. Do jednej zalicza się kolekcjoner czytający – osoba kochająca książki, lubiąca przebywać w ich otoczeniu. Zazwyczaj brakuje jej miejsca na nowe pozycje, ale to nie problem, bo wyrzuci telewizor i wstawi kolejny regał 🙂 Do drugiej grupy należy kolekcjoner, który nie czyta. Pewnie sami nie raz spotkaliście taką osobę. Na półkach ma sporo różnych lektur, często ciekawych. Wszystkie są ładnie wydane. Stoją równo, posegregowane kolekcjami, kolorami, okładkami itp. Wyglądają, jak nowe. W zasadzie można powiedzieć, że w pewnym sensie są nowe, bo nigdy nie były czytane.

Dla wszelkiej maści kolekcjonerów proponuję ładnie wydane pakiety książek, np. trzy pozycje Miłoszewskiego: „Uwikłanie”, „Ziarno prawdy”, „Gniew”, Trylogię Millennium „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, „Dziewczyna, która igrała z ogniem”, „Zamek z piaski, który runą” Steiga Larssona, czy też coś w klimacie fantasy – Kroniki Rodu Kane, czyli pakiet: „Czerwona piramida”, „Ognisty tron”, „Cień węża”Rick Riordan. Dla romantycznych polecam Gayle Forman i dwupak „Ten jeden dzień” i „Ten jeden rok”.

     

  • ZDEKLAROWANA SINGIELKA

Dawniej nazywana starą panną 🙂 Z bycia samą zrobiła życiową ideologię. Może być dobrze sytuowaną pracoholiczką, która dużo podróżuje, jak i życiową minimalistką trochę leniwą i nieogarniętą. Samotną panią cechuje pedantyczność, wszystko ma swoje miejsce. Jest też niewiarygodnie spostrzegawcza. W sekundę widzi, że coś zostało przesunięte o centymetr. Sprawcę gotowa jest porazić wzrokiem. Ulubione zwierzę – kot.

Nie będą roztrząsała tematu dlaczego kobiety chcą być same. Każda ma jakieś swoje powody, potrzeby, doświadczenia itp. Tak, czy inaczej singielka często wieczory spędza samotnie. Zatem książka to idealny prezent dla niej. W tym przypadku mam kilka różnych propozycji: Irene Cao Trylogia Zmysłów: „Widzę cię”, „Słyszę cię”, „Pragnę cię” , albo pakiet o Christianie Greyu i Anastasi Steele autorstwa E.L. James: „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, „Ciemniejsza strona Greya”, „Nowe oblicze Greya”. W innym klimacie będzie poradnik zdradzający sekrety makijażu „Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu”. Ewa Grzelakowska – Kostoglu radzi, jak wyglądać oszałamiająco bez względu na to ile ma się pieniędzy, albo książka „Elementarz stylu” Katarzyny Tusk. Z kolei dla tych singielek, które chciałby się zaczytać i przenieść w czasie idealne będą „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk.

     

  • STARY KAWALER

Dziś określany mianem singla. Brzmi niby lepiej, ale to wciąż ta sama osoba. Mieszka sam. Utrzymuje pozorny porządek, który może zniknąć w sekundę po otworzeniu szafy. Czasami nie dba o dom i prezentuje typ „skarpeciarza”. Nie obcina paznokci, nie ma różowej koszuli i nie używa żelu. Oczywiście zdarza się też, że samotny kawaler ma więcej finezji. W piekarniku trzyma alkohol, chodzi systematycznie na siłkę i na męskie imprezy z kumplami. Tak, czy inaczej stary kawaler ma sporo dziwacznych nawyków i przyzwyczajeń, a do tego absolutnie nie chce zaistnieć na rynku matrymonialnym. Dla singli-twardzieli poleciłabym: „Złe psy. Po ciemnej stronie mocy” albo „Masa o bossach polskiej mafii” – kolejna książka z tej serii Artura Górskiego. Dobra sensacja, czy thriller też będą ok 🙂 Jo Nesbo „Więcej krwi”, Stephen King , Katarzyna Bonda, można też postawić na tegoroczny debiut Pauli Hawkins „Dziewczyna z pociągu”, który znalazł się na listach bestsellerów.

     

  • CIOCIA BASIA

Lubi słyszeć, że jest najlepszą kucharką na świecie, a jej pierogi, czy szarlotka są tak pyszne, że… brak słów 🙂 Ma pewnie 50 + i ogromną wiedzę na każdy temat. Lubi dbać o dom i o siebie. Natomiast troszczenie się o bliskich urasta to bycia życiową misją, którą tylko ona jest w stanie wykonać. Oczywiście ciocie można podzielić na kilka grup: jest ciocia ulubiona, ciocia kumpela, ciotka plotka, ciotka wychowawczyni, ciotka żandarm itp. Jaka by jednak nie była, to na pewno uwielbia dostawać prezenty, choć zawsze mówi „oj, nie trzeba było”. Książki, które mogą stanąć na półce u cioci to poradniki, książki kulinarne, biografie. Na pewno każdej spodoba się biograficzna książka o Fronczeskim „Ja, Fronczewski”Marcin Mastalerz, Piotr Fronczewski. Która z pań nie lubi tego genialnego aktora z uwodzicielskim głosem? Może też przypaść do gustu publikacja o Ewie Drzyzdze „Jak ja to robię”Beata Nowicka, Ewa Drzyzga. Dla bardziej praktycznych ciotek idealne będą świąteczne rady Agnieszki Maciąg „Smak świąt. Ponad 100 przepisów i porad”, albo „Ciasta” Ewy Wachowicz. Bardziej romantyczne ucieszy najnowsza powieść Danielle Steel „W ukryciu”.

     

  • WUJEK ANDRZEJ

Zna się na wszystkim, niestety jest najczęściej odosobniony w tym poglądzie. Może być aktywny zawodowo, albo nie. To jednak nie zmienia jego poczucia własnej wartości. Wujek ma zazwyczaj jakieś hobby. Może to być wędkowanie, majsterkowanie, gra w karty, a nawet gotowanie. Interesuje go polityka, sport i teleturnieje. Często lubi zajmować najlepsze miejsce przed telewizorem i rządzić pilotem, bo resztą rządzi przecież ciocia 😉 Wuj nie lubi raczej porządków, ale lubi dbać o auto, co nasila się przed świętami, kiedy za wszelką cenę chce ewakuować się z domu. Wtedy też częściej wynosi śmieci i nie robi problemu z wyjścia po pietruszkę choć już w sklepie był trzy razy. Myślę, że wujka może ucieszyć na przykład książka obalająca popularne mity „Nic bardziej mylnego!” Radosława Kotarskiego. Na pewno kryminał Stephena Kinga „Znalezione nie kradzione” też będzie ok albo Harlan Coben Odnaleziony, trylogia: Mickey Bolitar, księga III”. Świetną propozycją jest też książka „Na oceanie nie ma ciszy” Dominika Szczepańskiego – biografia Aleksandra Doby, który przepłynął kajakiem Atlantyk.

     

  • ZAANGAŻOWANY/ZAANGAŻOWANA

Życie polityczne, społeczne, otaczający świat, inne kultury, zmiany, przemiany, kraj, świat, a nawet kosmos – osoba zaangażowana chce wiedzieć co się dzieje. Lubi, czytać, oglądać, analizować i dyskutować. Ma szeroką wiedzę, często jednak ma swój ulubiony temat. Tu propozycji książek, które można dać w prezencie jest sporo: „Polityka na kozetce. Jednostka i jej wewnętrzne życie” Andrew Samuels, „Kalifat terroru. Kulisy działania Państwa Islamskiego”Samuel Laurent, „Kobiety w islamie. Miłość w życiu Muzułmanek”Nighat M. Gandhi, „Wojna nie ma w sobie nic z kobiety”Swietłana Aleksijewicz, „Abonent chwilowo nieosiągalny”ks. Adam Boniecki, „100/XX + 50. Antologia Polskiego Reportażu XX wieku” Tom 3wyb. Mariusz Szczygieł, „Idę tam gdzie idę, Kazik Staszewski autobiografia”Kazik Staszewski, Rafał Księżyk, „Świat równoległy”Tomasz Michniewicz, „1945. Wojna i pokój”Magdalena Grzebałkowska.

      

     

  • NASTOLATEK

Ma już swoje zdanie i poglądy. Krąży mnóstwo różnych opinii na temat tego, jaka jest współczesna młodzież. Na pewno prawie każdy młody człowiek jest bardzo zżyty ze swoim nowoczesnym telefon, tabletem, komputerem i innymi elektronicznymi gadżetami. Na pewno każdy jest świadomy istnienia wszelkich marek i ich jakości. Większość orientuje się w życiu społeczno-politycznym. Większość wie co to ekologia i zna podstawy angielskiego. Znaczna część jest aktywna fizycznie. Niewielu angażuje się w życie kulturalne, a jeszcze mniej czyta. Jest oczywiście czytająca grupa, co daje pewne pocieszenie 🙂 Inni może po prostu nie odkryli jeszcze, że istnieją jakieś książki dla młodzieży poza lekturami. Myślę, że nastolatce może spodobać się „Gwiazd naszych wina” lub „Papierowe miasta” Johna Greena  albo opowiadania Stephanie Perkins – „Podaruj mi miłość, 12 świątecznych opowiadań”, czy też ostatnia powieść Beaty Ostrowickiej „Przecież cię znam” lub bestseller „Papierowe miasta”. Dla chłopaka mogą przypaść do gustu dzieła Johna Flanagana z serii „Zwiadowcy” np. „Wczesne lata. Turniej w Gorlanie. Zwiadowcy prequel” lub autobiografie znanych sportowców np. „Życie to mecz” Pawła Zagumnego, „Luis Suarez. Przekraczając granice”Sid Lowe, Luis Suarez, Peter Jenson albo „George Bset najlepszy”George Best, Roy Collins.

     

  • ETATOWA MAMA

Nie bierze zwolnień lekarskich, wychodne ma czasami, a jak już się zdarzy, to jej telefon nie pozwala zapomnieć ani na chwilę, że wyszła z domu. Jest bardzo sprawna i skoordynowana – potrafi jednocześnie wykonywać precyzyjnie kilka czynności. Rozmawia przez telefon obierając ziemniaki bujając dziecko i gotując zupę, oczywiście z włączoną pralką, zmywarką i odkurzaczem gotowym do akcji. Kocha swoją pracę i w tym przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że „nie ma ludzi niezastąpionych”. Jej największą zmorą jest brak czasu dla siebie. Stara się wieczorami wykraść jakąś chwilę na relaks i właśnie w takim momencie idealna jest książka. Etatowa mama może nie mieć czasu żeby ją kupić, dlatego na pewno ucieszy się z książkowego prezentu. A to moje propozycje dla mam: odrobina romantyzmu nagrodzona Pulitzerem, czyli „Światło, którego nie widać” – Anthony Doerr albo dla odprężenia erotyczna trylogia M. Pierce’a : „Dotknięcie nocy”, „Dotknięcie świtu”, „Dotknięcie dnia”. Zaczytać też można się w ostatniej książce tureckiego noblisty Orhana Pamuka pt. „Dziwna myśl w mej głowie”. Może też spodobać się opowieść „Byłam służącą w arabskich pałacach”Laila Shukiri. Z innej beczki – książka Małgorzaty Rozenek mówiąca o tym, że myślenie o sobie to nie luksus, a prawo: „Jak dbać o siebie perfekcyjnie”.

     

  • ETATOWY TATA

Jak to się mówi pierwsza miłość córki i pierwszy bohater syna 🙂 Tata potrafi naprawić małe autko, z dużym jest trochę gorzej. Potrafi różne magiczne sztuki, jest doskonałym materacem do skakania i świetnie chodzi na czworaka z różnymi pasażerami, a do tego uważa, że frytki albo pizza na obiad to jest to. Nie ma tak czujnego snu, jak mama i ma zdecydowanie mniej wyostrzony zmysł porządku. Troszczy się, dba, potrafi prawie stanąć na rzęsach, żeby zadowolić swoje pociechy. I kto, jak nie on, przeorałby się za Świętego Mikołaja i rozdawał prezenty. Nie można jednak zapominać, że etatowy tata też lubi od czasu do czasu dostać jakąś niespodziankę. Poza wodą po goleniu, czy kolejną parą skarpet można podarować mu książkę 🙂 Tatusiowie mają rozmaite gusta i zainteresowania, dlatego propozycje będą różne. Myślę, że wielu spodoba się ostatnia książka Adama Wajraka „Wilki”, wielu też na pewno jest fanami Top Gear, zatem nowe dzieło Jeremy’ego Clarksona „Co może pójść nie tak?” będzie super. Dla wielbicieli fantasy proponuję „Metro 2035” – Dymitry Glukhowsky. Świetne są też książki Szczepana Twardocha „Sztuka życia dla mężczyzn” (Szczepan Twardoch, Przemysław Bociąga) lub najnowsza „Wieloryby i ćmy”. Ostatnia propozycja to bestsellerowa norweska seria o Williamie Wistingu w pakiecie: „Poza sezonem”, „Jaskiniowiec” „Psy gończe” Jorn Lier Horst .

     

     

      Mam nadzieję, że coś wybierzecie, którąś z propozycji. Dodam też, że do każdej warto dołączyć charytatywny kalendarz, który spełnia marzenia dzieci z SOS Wiosek Dziecięcych! Jakie Wy macie propozycje książkowych prezentów? Piszcie w komentarzach.


A Ty kim jesteś?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...
Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Aleksandra

Aleksandra

Prowadzi podwójne życie - to w realu i we śnie. A śni tak, że tylko siadać i spisywać. Jej pasją jest m.in. literatura. Czyta wszędzie, zawsze ma zaczęte kilka książek. Ostatnio nie jest to jednak łatwe, bo... giną jej zakładki. Znajduje je po jakimś czasie w pokoju córeczki, a mała "złodziejka" robi niewinną minkę. Kolejna pasja to film...

  • Erni2015

    Jako „Etatowy tata” sam sobie sprawiłem prezent – „Metro 2035” Gandalf dostarczy mi jutro lub pojutrze.
    A jeśli są tu jacyś chętni, proszę niech sprezentują mi „Bastion” Kinga 🙂

    • Gandalf

      Drogi Erni, ja mam całą listę książek, które chciałabym dostać. Nie wiem, czy znajdą się chętni, dlatego będę z całych sił wierzyła w Świętego Mikołaja 🙂

  • To ja jestem po części kolekcjonerką, zadeklarowaną singielką, wujkiem Andrzejem, nastolatką i etatowym tatą 😀

    • Gandalf

      Nefmi, Twój komentarz mnie rozbroił 🙂 🙂 Super!!! Ja mam wrażenie, że jestem każdym po trochu 🙂 Dzięki Nefmi za wpis 🙂