Aktualności

Dlaczego Katarzyna Nosowska napisała książkę i jak się z tym czuje?

Napisane przez Gandalf

Foto: Kayax/Marlena Bielińska

Katarzyna Nosowska – jej spektrum artystycznych osiągnięć i doświadczeń jest coraz szersze. Dała się poznać jako świetna wokalistka z charakterystyczną barwą głosu. Jako autorka tekstów, które nawet bez muzyki opowiadają historie. Ma na swoim muzycznym koncie 19 płyt z zespołem Hey  i sześć solowych. Otrzymała 22 Fryderyki.

Niedawno zaistniała intensywnie na Instagramie. Pytana dlaczego, mówi, że uznała to za zabawne. Zdecydowanie jednak nie „lansuje” się w sieci, a raczej pokazuje swój dystans do siebie i świata. Komunikuje się z ludźmi. To, co pokazuje jest szczere i spontaniczne. W tej działalności Kasi Nosowskiej palce macza jej bliska koleżanka Agata Kulesza. Aktorka jest „matką chrzestną” projektu. Angażuje się w tworzenie filmików.

Uwaga! #fatandhappy #trening #kulesza #nosowska

Post udostępniony przez nosowska.official (@nosowska.official)

Do Nosowskiej instagramerki jeszcze za kilka zdań wrócę.Teraz wokalistka zaistniała dodatkowo jako pisarka. Literacki debiut Nosowskiej ukazał się w maju. Pierwsza książka Katarzyny Nosowskiej „A żem jej powiedziała”  od razu zyskała miano bestsellera.

Autorka z ogromną skromnością i dystansem podchodzi do tego sukcesu. Peszy się, kiedy słyszy, że napisała książkę. Niechętnie też swój pisarski debiut nazywa książką, co podkreśla w licznych wywiadach.

„Nie mam śmiałości nazywać tego prawdziwą książką. To jest po prostu zestaw zapisków spiętych okładką. (…) Fakt, że to można postawić na półce obok innych, to jest dla mnie wzruszający bardzo”.

W wywiadzie dla radiowej Czwórki przyznała, że kiedy słyszy o sobie „pisarka” to brzmi dla niej zbyt dumnie. Nie czuje się przygotowana na myślenie o sobie „pisarka”. Dlaczego więc popularna i ceniona artystka muzyczna zaczęła pisać?

Otóż właśnie przez wspomniany na początku portal społecznościowy Instagram. Wrzucała tam rozmaite filmiki, do których nie podchodziła zbyt serio. Tym bardziej nie liczyła na jakikolwiek powodzenie w tej materii. A jednak.

Piąteczek:) Ranne Ptaszki! #ajazemjejpowiedziala #dylematy #nosowska

Post udostępniony przez nosowska.official (@nosowska.official)


Pewnego dnia zadzwonił do Kasi Nosowskiej wydawca z pomysłem, żeby wyszła poza internet i przelała to, co myśli na papier. O swojej książce Katarzyna Nosowska na antenie radia powiedziała:

„Chodziło mi głównie o to, żeby pokazać ludziom, że my jesteśmy bardzo do siebie podobni. (…) Pozbawiając życie dekoracji, (..) czyli całej tej otoczki. Zostawiając nas takich nagich (…). Takich jakimi jesteśmy. To się okazuje, że jest nam bardzo blisko i po drodze ze sobą”.

Książka Nosowskiej to też duży zastrzyk optymizmu. Autorka nie bagatelizuje i nie lekceważy problemów. Pokazuje, że jednak warto w pewnym momencie odciąć się, nabrać trzeźwego spojrzenia. Sytuacje trudne nie trwają w nieskończoność. Mają swój kres, finał, a dalej jest tylko lepiej. Bo zmiany są wpisane w życie.

Książka Nosowskiej „A żem jej powiedziała”  została też wydana w formie audiobooka. I przyznam się od razu, że tym razem moja kolejność to pierwszy audiobook, a druga książka. A to dlatego, że czyta sama autorka, której głos zwyczajnie uwielbiam.

Jaka jest Katarzyna Nosowska?

Normalna. Zwyczajna. Nie przypisuje artystom nadprzyrodzonych zdolności. Nie kreuje siebie na gwiazdę. Potrafi mówić o swoich słabościach i niedociągnięciach. Na Instagramie pokazuje się w makijażu w stylu „no make up”. Jest nieśmiała. Co ciekawe, spotkania autorskie stresują ją bardziej niż koncerty.

Umie cieszyć się życiem. „Życie jest krótkie i warto cisnąć. Wyciskać ostatnie krople, bo to są być może ostatnie krople” skwitowała artystka w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem.

Nosowska uwielbia książki. Bardzo dużo czyta. Po kolejne lektury najchętniej sięga kierując się opiniami zaufanych znajomych. „Należę do starodawnej frakcji, która nie wyobraża sobie życia bez książek. Nie prowadzę przesadnie rozbudowanego życia towarzyskiego, dużo czasu spędzam natomiast z bohaterami powieści i ich autorami. Bardzo sobie cenię ten stan” – powiedziała Katarzyna Nosowska w rozmowie z Michałem Nogasiem w Radiu Książki (15 odcinek).

Kasia Nosowska prawo jazdy zrobiła w wieku 38 lat choć miała auto i mieszkała 40 km od Warszawy. Musiał jednak przyjść ten moment, kiedy ostatecznie poczuła, że to teraz. Ten moment, kiedy poczuła nieodpartą potrzebę. I tak podchodzi do wielu spraw. Myśli o rzuceniu palenia i wie, że to zrobi. Wie też, że jeśli mocno zechce to schudnie. Bardzo podobało mi się, kiedy w jednym z wywiadów odniosła się do uwag pod swoim adresem w stylu „ty tłuściochu”, „ty grubasie”. Powiedziała:

„Oczywiście, że jest to fakt (…). Nie będę polemizowała z ludźmi, którzy mówią prawdę, ale uważam, że jest coś takiego dziwnego, żeby to od razu komuś mówić. (…) Cały czas jestem na tyle naiwna, że myślę, że ludzie nie znając mnie wiedzą, że ja wiem. (…) Jeżeli uważają, że jestem tak jakoś nieskomunikowaną z samą sobą osobą, że nie zauważyłam nadmiarów, no to jest mi smutno, że oni myślą, że jestem taką osobą, która nie wie, że jest za duża w myśl standardów, które są preferowane”.

Dlaczego Katarzyna Nosowska napisała książkę? Tak, jak napisałam wcześniej, zaproponował jej to wydawca. „Nie wpadłabym na to, żeby zaproponować tak sama z siebie takie zapiski (…).Ale wystarczająco wiele jest we mnie w tej chwili odwagi, też ciekawości (…), żeby na taką propozycję, która pojawiła się z zewnątrz, odpowiedzieć pozytywnie. Chcieć to zrobić. Chcieć podjąć to wyzwanie. I bardzo jestem za to wdzięczna” (rozmowa z Michałem Nogasiem w Radiu Książki – 15 odcinek).

I jak podkreśla autorka „A żem jej powiedziała” nie napisała poradnika, bo nie ma na tyle odwagi, żeby mówić ludziom co powinni robić, czy też jak żyć. Nosowska opowiada historie, anegdoty, raz wesołe, raz smutne. O niektórych sprawach mówi po raz pierwszy, ośmieliła się poruszyć pewne tematy. „Niczym się nie różnię. Jestem uniwersalna w swoim doświadczeniu” – mówi. I ma nadzieję, że jej zapiski zwyczajnie się komuś przydadzą. Może kogoś podniosą na duchu, albo rozbawią.

A ja żem jej powiedziała, czyli o czym pisze Kasia Nosowska?

„A ja żem jej powiedziała Kaśka, w twoim wieku nie można wszystkiego zwalać na dzieciństwo”.

Kasia Nosowska porusza różne tematy. Pisze o życiu. O kobiecie. O seksie, zazdrości, związkach, przemocy, której doświadczamy, o relacjach rodzinnych, a nawet o diecie zmieniającej rysy twarzy. Pisze o miłości i jej obliczach. Książka Nosowskiej to strumień jej przemyśleń przelanych na papier. Porusza wiele bardzo osobistych kwestii, przywołuje liczne wspomnienia, historie, które w pewien sposób ją ukształtowały. Mierzy się z lękami i mówi jak sobie z nimi radziła i o tym jakie udało jej się nabyć życiowe „sprawności”. Te z kolei nabywa się przez trudne doświadczenia.

„A ja żem jej powiedziała, Kaśka uśmiechnij się czasami, bo nikt cię do reklamy nie weźmie. Reklama to pieniądze. Nagły i obfity ich zastrzyk. Jakże trzeba być silnym, by udźwignąć ciężar zawiści tych, którzy nie dostępują zaszczytu zastrzyku. „Sprzedał się” wykrzykiwane ze wszystkich stron. Jakże jednak trzeba być silnym, by odmówić iniekcji ze złotych. Odmawiają ci, którzy mają albo ci, którym proponują reklamę maści na hemoroidy. Nie wierzę, że istnieje posiadacz kredytu mieszkaniowego, który nie marzy w skrytości swego znerwicowanego serduszka o tym, by teraz zaraz pójść do banku, by rzucić na ladę neseser wypełniony trzydziestoletnimi ratami. Ja marzę.”

„A ja żem jej powiedziała Kaśka, jeśli twoja najlepsza przyjaciółka mówi do twojego chłopaka masz przerąbane, ona jest taka trudna. To możesz mieć pewność, że w pojedynczym namiocie z braku miejsca spaliby na jeźdźca.”

„A ja żem jej powiedziała Kaśka, jeśli chodzi o ciebie, to czarny nie wyszczupla. No nie wyszczupla. (…) Moja szafa wygląda jak wypożyczalnia strojów dla żałobników.”

Uwielbia kalendarze i notesy. Kocha rap i ogląda seriale. Po każdej kolejnej płycie „marudzi”, że kolejnej nie będzie, bo już się skończyła jako artystka. Na szczęście to nieprawda. Premiera nowej płyty Katarzyny Nosowskiej jesienią 2018! Teraz można posłuchać już singla „Ja pas!”. Zapowiadany krążek to inne brzmienie artystki, które fani na pewno skojarzą sprzed wielu lat. I na pewno nie mogą się doczekać ponieważ to pierwsza solowa płyta Kasi Nosowskiej po siedmiu latach. W teledysku piosenki zobaczycie dwie serdeczne koleżanki Kasi Nosowskiej. Wspólnie stworzyły klip. Podobno praca nad nim sporo wniosła do ich życia. A z tego co przeczytałam w licznych komentarzach to tu to tam, to książka Nosowskiej sporo wnosi do życia tych, którzy po nią sięgnęli. Krążą plotki, że Kasia Nosowska przymierza się do napisania powieści…

Zobacz podobne wpisy:

O autorze

Gandalf